Choć we wrześniu dni stają się krótsze, pogoda nadal pozwala korzystać z uroków lata. Temperatury przekraczające 20 stopni nie są w tym okresie wyjątkiem, szczególnie w pierwszej połowie miesiąca. W ostatnich latach trend był wyraźny: w 2024 roku IMGW sklasyfikował wrzesień jako “ekstremalnie ciepły”, podczas gdy rok później wrzesień zyskał status “bardzo ciepłego”.

– twierdzi Eugeniusz Triasun z portalu rezerwacyjnego Travelist.pl.

Za wrześniowym wyjazdem przemawiają również ceny. Z danych serwisu wynika, że średnia cena noclegu w hotelach na pobyty we wrześniu 2026 r. jest w skali całego kraju o 11 proc. niższa niż przed rokiem. Największą zmianę widać nad morzem, gdzie ceny spadły aż o jedną czwartą. Góry natomiast są jedynym analizowanym regionem, w którym odnotowano symboliczny wzrost , bo jedynie o 2 procent.

Jeszcze wyraźniejszą przewagę wypoczynku po sezonie widać w porównaniu z miesiącami wakacyjnymi. Na wrzesień wyjazd do hoteli w górach zarezerwujemy średnio o 20 proc. Taniej niż kosztował wypoczynek w lipcu czy sierpniu. Nad Bałtykiem z kolei oszczędność względem wakacyjnego szczytu sięga 31 proc.

– dodaje ekspert Travelist.pl.

Platforma przeanalizowała miejscowości, które w rezerwacjach na tegoroczny wrzesień zyskały zainteresowanie w porównaniu z analogicznym okresem rok temu. Nie jest to zestawienie największych ani historycznie najpopularniejszych kurortów, lecz kierunków, których znaczenie rośnie najdynamiczniej.

1. Jarosławiec (od 250 zł za parę i od 380 zł dla rodziny 2+1)

Najtańsza z analizowanych propozycji nad morzem wyróżnia się rozległą sztuczną plażą nazywaną „polskim Dubajem”. Nad miejscowością góruje ceglana latarnia morska, natomiast w Muzeum Bursztynu można zobaczyć rekonstrukcję pradawnego lasu, inkluzje oraz niemal trzykilogramową bryłę bursztynu.

2. Łeba (od 315 zł za parę i od 430 zł dla rodziny 2+1)

Tu nieodłącznym elementem pobytu są ruchome wydmy w Słowińskim Parku Narodowym. We wrześniu można dotrzeć do nich pieszo lub rowerem, korzystając z oznakowanych tras prowadzących z okolic Rąbki. Po sezonie łatwiej zaplanować dłuższą wędrówkę przez las, wydmy i brzeg morza bez największego wakacyjnego ruchu.

3. Pobierowo (od 400 zł za parę i od 590 zł dla rodziny 2+1)

Pobierowo sprawdzi się zarówno na spokojny urlop na szerokiej plaży, jak i punkt startowy do wycieczek po Wybrzeżu Rewalskim. Przez miejscowość prowadzi Velo Baltica, dzięki czemu rowerem można dotrzeć między innymi w stronę Pustkowa, Trzęsacza i Rewala. Trasa biegnie częściowo przez nadmorski las i pozwala na uprawianie aktywności z oglądaniem klifowego wybrzeża oraz ruin kościoła w Trzęsaczu.

4. Dziwnów (od 460 zł za parę i od 540 zł dla rodziny 2+1)

Miejscowość łączy wypoczynek nad Bałtykiem z dostępem do rzeki Dziwny i Zalewu Kamieńskiego. Możemy tu spacerować nadmorską promenadą, obserwować jednostki przepływające pod podnoszonym mostem albo odwiedzić Morskie Centrum Nauki Nautica Park. Interaktywna wystawa pozwala poznać zjawiska zachodzące w Bałtyku, historię miejscowych rybaków, podstawy żeglarstwa i sposoby rozpoznawania bursztynu.

5. Łazy (od 460 zł za parę i od 580 zł dla rodziny 2+1)

Położone między Bałtykiem a jeziorem Jamno, w jednym miejscu oferuje możliwość plażowania i wypoczynku nad spokojniejszym akwenem. Także przez tę okolicę przebiega trasa Velo Baltica i prowadzi wzdłuż morza, przez las i wałem jeziora. To dobry kierunek dla aktywnych, których potrzeby z pewnością zaspokoją m.in. dłuższe trasy w stronę Mielna, Unieścia lub nad Jamneński Nurt.

1. Szczyrk (od 215 zł za parę i od 300 zł dla rodziny 2+1)

To najtańsza górska propozycja w zestawieniu. We wrześniu można korzystać z gondoli prowadzącej na Halę Skrzyczeńską oraz kolei krzesełkowej w stronę Zbójnickiej Kopy. Na bardziej aktywnych czekają piesze szlaki oraz Szczyrk Bike Park z trasami o różnym stopniu trudności, na które rowery można przetransportować gondolą.

2. Świeradów-Zdrój (od 260 zł za parę i od 370 zł dla rodziny 2+1)

Klimat uzdrowiska łączy się tu z dostępem do Gór Izerskich. Można wjechać gondolą w rejon Stogu Izerskiego, wybrać dłuższą górską trasę albo łatwiejszy, około półtoragodzinny spacer ścieżką edukacyjną na Zajęcznik. Po powrocie pozostają deptak, zabudowa zdrojowa i spokojny wypoczynek w hotelowym spa. Wśród dostępnych aktywności warto zwrócić uwagę na kolej gondolową, taras widokowy i letni tor saneczkowy.

3. Biały Dunajec (od 250 zł za parę i od 340 zł dla rodziny 2+1)

To spokojniejsza alternatywa dla sąsiedniego Zakopanego i dobra baza do zwiedzania Podhala. Na miejscu można wybrać się na 15-kilometrową pętlę rowerową przez Gliczarów Dolny i Górny, odwiedzić punkty widokowe w Gliczarowie, Stołowem lub Sierockiem albo rozwiązywać zagadki na lokalnym queście historycznym. Z kolei kilkaset metrów od granicy Białego Dunajca, w Szaflarach, działają dwa całoroczne kompleksy basenów geotermalnych.

4. Krynica-Zdrój (od 380 zł za parę i od 450 zł dla rodziny 2+1)

Krynica daje możliwość połączenia aktywności z wypoczynkiem uzdrowiskowym. Gondolą można wjechać na Jaworzynę Krynicką, a w centrum przejść deptakiem, odwiedzić pijalnie wód mineralnych i Muzeum Nikifora mieszczące się w zabytkowej willi Romanówka. Letnia oferta Jaworzyny obejmuje także trasy piesze i rowerowe, dzięki czemu kierunek jest odpowiedni zarówno na spokojny weekend, jak i aktywniejszy urlop.

5. Muszyna (od 280 zł za parę i od 330 zł dla rodziny 2+1)

Muszyna jest propozycją dla osób, które zamiast najbardziej uczęszczanych szlaków wolą parki, ogrody i widokowe spacery. Wizytówką miejscowości są Ogrody Sensoryczne z wieżą, z której przy dobrej pogodzie można zobaczyć Tatry, a także Ogrody Tematyczne ze stawami i rozległymi terenami spacerowymi. Nad miastem wznosi się odbudowany zamek, a samą okolicę można poznawać również z roweru, m.in. na odcinkach trasy EuroVelo wzdłuż Popradu.

Źródło i grafiki: Travelist.pl