Byłem tu już kilka lat temu, ale ponowna wizyta pozwoliła mi jeszcze lepiej docenić znaczenie tego miejsca. Cystersów byli chyba, i to nie tylko moim zdaniem, najbardziej zasłużonym dla Polski zakonem. Od połowy XII wieku tylko do końca XII wieku, założyli u nas 25 klasztorów. Oprócz krzewienia wiary chrześcijańskiej, rozwijali i unowocześniali gospodarkę, np. zakładając nad rzeką Kamienną kuźnie wodne, stawy rybne oraz budując młyny i browary.

Zasługi cystersów dla polskiej kultury i gospodarki, którą unowocześniali były ogromne. Opactwo w Wąchocku założone przez mnichów sprowadzonych w roku 1179 z burgundzkiego opactwa Morimond we Francji przez biskupa krakowskiego Gedeona Gryfitę miało rangę szczególną. Wraz z pozostałymi konwentami grupy małopolskiej m.in. podkrakowską Mogiłą, Jędrzejowem, Sulejowem i Koprzywnicą było oraz jest jedyną na ziemiach polskich bezpośrednią filią protoopactwa w Morimond. Już w końcu XII wieku wąchoccy cystersi zakładali tu średniowieczne kuźnie.

Opactwo w Wąchocku było kluczowym ośrodkiem wytopu żelaza na ziemiach polskich. Zakon w roku 1500 posiadał 22 kuźnie na 289 zarejestrowanych w Koronie. Obecnie obiekt w Wąchocku jest jednym z najcenniejszych i najlepiej zachowanych romańskich założeń klasztornych w Polsce o wysokiej randze artystycznej oraz o szczególnych wartościach historycznych i naukowych. Stanowi on wspaniały i najpełniejszy przykład współistnienia architektury późnoromańskiej z nowymi koncepcjami gotyckimi wprowadzanymi przez zakon cysterski w trzynastowiecznej Polsce.

Oglądanie znakomicie zachowanych i dobrze utrzymanych – a mogę to ocenić także w porównaniu z oglądanymi tu przed laty fragmentami, chociażby wewnętrznym dziedzińcem otoczonym arkadami czy refektarzem – to prawdziwa uczta dla oczu. Szczególnie wspaniale prezentuje się romański klasztorny kościół z jednym z najstarszych w Polsce sklepień o konstrukcji krzyżowo – żebrowej. Wrażenie robią także podstawowe pomieszczenia klasztorne: wspomniany już refektarz oraz kapitularz i fraternia, choć opactwo były ciągu wieków przebudowywane.

Kościelne wnętrza są głównie barokowe i reprezentują dobrą jakość zwłaszcza w dziedzinie zdobnictwa ołtarzy. Ściany korytarzy otaczających wewnętrzny dziedziniec pokryte są częściowo starymi freskami i płaskorzeźbami oraz stojącymi przy nich informacjami o różnych dziedzinach historii i działalności zakonu. Jedna z największych sal w klasztorze zamieniona została na Muzeum O. Cystersów. Prezentowane są w niej eksponaty z kolekcji ppłk Walerego Ślusarczyka — to przedmioty historyczne, dokumenty, sztandary i pamiątki z okresu powstań narodowych w XIX w. i II wojny światowej, zwłaszcza z regionu świętokrzyskiego.

Wśród nich znajduje się wspomniana już w pierwszej części relacji z tego wyjazdu czarna, żałobna biżuteria z gagatów. W krużgankach znajduje się także krypta grobowa mjr. Jana Piwnika „Ponurego”, legendarnego dowódcy świętokrzyskich oddziałów Armii Krajowej. Zespół Opactwa Cystersów w Wąchocku jest obecnie jednym z najważniejszych obiektów europejskich szlaków kulturowych – Szlaku Cysterskiego i Romańskiego. Jak już wspomniałem, wnętrze kościoła jest barokowe. Na uwagę zasługują przede wszystkim: ołtarz główny, freski naścienne i stropowe, ambona oraz wielki krucyfiks na tle srebrnej blachy z wyklepanym w niej widokiem Jerozolimy.

Oprócz opactwa, najciekawszym dla mnie obiektem w drugim dniu wizyty była Świętokrzyska Zagroda Kultury „Harmonia” w Hucie Szklanej. Poprzez losy Władzia i Mani i przez cztery pory roku, poznajemy w niej życie świętokrzyskiej wsi w XIX w. Wystawa, dzięki nowoczesnym multimediom i interaktywnym stacjom wprowadza nas w tradycje i obrzędy, które kształtowały wówczas życie jej mieszkańców. Podjechaliśmy też do „Sosny na szczudłach” z odsłoniętymi długimi korzeniami w rezultacie wybrania piasku spod niej przez okoliczną ludność.

Program dnia obejmował również wizytę w dwóch obiektach uzdrowiskowych przedzielony przerwą obiadową w Karczmie „Izba Dobrego Smaku” w Hucie Szklanej u podnóża góry Łysiec w sercu Gór Świętokrzyskich. Tu również degustowaliśmy potrawy regionalne. Podano nam te najpopularniejsze: zalewajkę świętokrzyską, choć istotnie różniącą się od tej popularnej wersji dla biedoty, gdyż z kawałkami kiełbasy, grzybami i jajkiem sadzonym. Zalewajka była więc bardzo sycącą. Dla wegetarian była z kolei zupa pomidorowa. Danie główne to kotlety gryczane, plastry schabu, sos kurkowy i surówki lub pierogi ruskie i z ciecierzycą. Te ostatnie wyjątkowo mi nie smakowały. Na deser pojawiło się ciasto baniocek i sok z lokalnej tłoczni.

Na kolację zaś, aby zamknąć temat „coś dla podniebienia”, w Rezydencji Elżbiecin w pobliżu Buska-Zdroju zaserwowano nam krem z buraka z chrzanem i śmietaną, tagliatelle — klasyczny włoski makaron z rejonu Emilia-Romagna w kremowym sosie z warzywami oraz szarlotkę.

Pierwsze uzdrowisko, które odwiedziliśmy to Ośrodek Rehabilitacyjny Polanika w Zagnańsku –  Chrustach k/ Kielc. Ośrodek specjalizuje się w rehabilitacji dorosłych i dzieci, poza różnymi procedurami medycznymi także z wykorzystaniem kontaktów ze zwierzętami: końmi, kucykami i osłami. Baseny Mineralne – Malinowe Hotele w Solcu Zdroju są jedną z placówek tej prywatnej sieci hotelowej. Dysponuje ona jedynymi w Polsce basenami z leczniczą siarczkową wodą mineralną. Jest tam część lecznicza i basen do pływania z czterem torami. Woda ta stosowana jest w leczeniu m.in. choroby zwyrodnieniowej stawów i kręgosłupa, reumatoidalnego zapalenia stawów, stanów pourazowych oraz przeciążeniowych narządów ruchu. Solanka siarczkowa działa jak naturalny peeling, wygładza i uelastycznia skórę.

Ośrodek posiada też sauny: ziołową BIO – parową z dodatkiem olejków eterycznych mających działanie odświeżające.
Parową z temperaturą 50 st., ale ze względu na panującą wilgotność wydaje się, że jest znacznie wyższa: pobudza ona krążenie i oczyszcza organizm.
Fińską z temperaturą 70-90°C, a wilgotność, uzyskana poprzez polewanie kamieni wodą, osiąga 35 %. Jej niezwykłe działanie polega na kontrolowanej, intensywnej zmianie temperatury z bardzo wysokiej do bardzo niskiej. Na miejscu jest też Centrum Zdrowia, w którym korzystać można z szerokiej gamy zabiegów z zakresu hydroterapii, balneoterapii, kinezyterapii, kąpieli solankowych i siarczkowych czy różnych form masażu.

Nowocześnie wyposażone sanatorium, jak jest reklamowane, umożliwia skuteczną rehabilitację i profilaktykę zdrowotną. Szczególnie polecane są kąpiele siarkowe w najsilniejszej na świecie, leczniczej wodzie siarczkowej ze źródła Malina. Sanatorium to posiada również salę do kinezyterapii oraz dużą salę fitness wyposażoną w urządzenia do ćwiczeń cardio. Także więc drugi dzień tej podróży studyjnej obfitował w atrakcje, które są warte polecenia.

Źródło i Zdjęcia: Cezary Rudziński