Windawa (Ventspils) na Łotwie to najbardziej znany kurort Kuronii i duży niezamarzający port bałtycki. Słynie też z czystej i dużej piaszczystej plaży otoczonej wydmami. Atrakcją, nie tylko dla dzieci, jest też Skansen Nadmorski założony w 1954 roku.
Kurlandia (Kurzeme – ziemia) to historyczna kraina w zachodniej części Łotwy położona na półwyspie nad Bałtykiem. Swój największy rozkwit przeżyła w XVII wieku za czasów księcia Jakuba, który rządził nią w latach 1642 – 1682. W tym czasie księstwo miało potężną flotę oraz dwie kolonie w Gambii i Tobago.
Windawa została założona przez zakon kawalerów mieczowych pochodzący z Niemiec. W XII wieku wybudowali oni u ujścia rzeki zamek wokół, którego wyrosło miasto. Pod koniec XIV wieku powstał też port. Obecnie zamek krzyżacki jest jednym z najważniejszych punktów na mapie tego czterdziestotysięcznego miasta. Jego ozdobą są malowidła ścienne, a w środku znajduje się muzeum miasta. Innym ciekawym miejscem w Windawie jest miejscowa starówka z charakterystyczną niską, drewnianą zabudową.
W porcie i na plaży
Windawa to obecnie najbardziej znany kurort w tym regionie i jeden z największych portów na Łotwie oraz całym wschodnim wybrzeżu Bałtyku. Port położony jest w ujściu rzeki Windawy, tuż obok centrum miasta. Przed wojną w Ukrainie przeładowywano tam głównie towary pochodzące z Rosji. Z Windawy odpływają też promy pasażerskie m.in. do Szwecji. Krótki rejs statkiem po porcie to obowiązkowy punkt każdej wycieczki.
Windawa jest dobrym miejscem na wakacyjny wypoczynek. Słynie bowiem z dużej piaszczystej plaży otoczonej wydmami. Znajduje się tuż obok portu i została wyróżniona tzw. Błękitną Flagą. To międzynarodowy certyfikat przyznawany plażom i przystaniom, które spełniają rygorystyczne kryteria dotyczące jakości wody, czystości, bezpieczeństwa oraz dbałości o środowisko.
Byliśmy tam w samym środku sezonu letniego i okazało się, że ludzi jest tam, jak na lekarstwo. Nic w tym dziwnego, bo Łotwa to bardzo mały kraj i nie ma tam tylu turystów co we Władysławowie czy w Jastrzębiej Górze. Gości z Polski zaskakuje jeszcze coś innego. Na kilkumetrowych, piaszczystych wydmach okalających plaże opalają się ludzie. U nas jest to nie do pomyślenia, bo są one pod ścisłą ochroną.
Nie lada atrakcją turystyczną są też ogromne falochrony zbudowane z kamiennych bloków tuż obok plaży, przy wejściu do portu. Z falochronu można też oglądać zbliżające się statki. Zaciekawienie wszystkich turystów wzbudza też wielka plastikowa krowa pomalowana w niebiesko-białe paski, która tam stoi. W całym mieście podobnych krów jest kilkadziesiąt. Każda z nich jest inna, a ich autorami są artyści, którzy brali udział w warsztatach organizowanych w Windawie w 2002 roku i w Paradzie Krów.
Skansen Nadmorski nie tylko dla dzieci…
Jedną z najbardziej znanych atrakcji w całej Kurlandii jest Skansen Nadmorski (Piejūras brīvdabas muzejs). To wyjątkowe muzeum pod gołym niebem, w którym można poznać historię rybołówstwa na Łowie oraz tradycje historycznej Kurlandii. Skansen został założony w 1954 roku i jest jedyną tego typu placówką w kraju. Jedną z jej największych atrakcji są stare drewniane chaty, wiatraki oraz budynki gospodarcze z okolicznych wsi. Dzięki temu można się samemu przekonać, jak wyglądało życie mieszkańców tego regionu w XIX i na początku XX wieku. Spacer po skansenie to niezapomniana podróż w czasie.
Warto też zwrócić uwagę na ogromną kolekcję łodzi rybackich i kotwic. Zwłaszcza te ostanie robią wrażenie. Jak się okazuje niektóre z nich, te używane na statkach oceanicznych ważą nawet 16 ton! To największy zbiór kotwic w krajach bałtyckich, a niektóre eksponaty pochodzą nawet z XVII wieku.
Na koniec największa atrakcja – przejazd z prędkością ok. 20 km/h zabytkową kolejką wąskotorową „Mazbānītis” z 1916 roku, której Niemcy używali podczas I wojny światowej do transportu zaopatrzenia i drewna. Potem, w okresie międzywojennym sieć został rozwinięta i liczyła ok. 140 kilometrów. Regularne kursy ostatecznie zakończono w latach 60. Ubiegłego wieku. Po latach zabytkowe składy z oryginalnymi parowozami z 1916 roku zostały odrestaurowane i dziś stara lokomotywa znów ciągnie wagoniki po nadmorskim parku.
Na terenie skansenu często odbywają się też pokazy dawnych rzemiosł. Latem można tu zobaczyć przy pracy kowala, tkaczki czy garncarza, a także uczestniczyć w regionalnych festynach i warsztatach rękodzielniczych.
Tekst i zdjęcia Mirosław Mikulski



























