Fot. Mirosław Mikulski

Zwiedzania miasta najlepiej zacząć od dawnego portu weneckiego. To największa atrakcja Chanii. Przypomina on o czasach, gdy miasto znajdowało się pod wpływem Wenecjan, a później Turków osmańskich. Półkoliste nabrzeże, łodzie, stare kamienice i słynna latarnia morska tworzą niezapomniany klimat, a port często pojawia się na zdjęciach z Krety.

Latarnia morska, którą zbudowano w XVI wieku na końcu falochronu zamykającego port jest jednym z symboli miasta. Warto wiedzieć, że miała ona ciekawą funkcję – żołnierze mogli rozwinąć z jej szczytu żelazny łańcuch i zablokować nieprzyjacielskiej flocie dostęp do portu.

W porcie swoim kopułami zwraca na siebie uwagę także inny zabytek — Meczet Janczarów, nazywany również meczetem Küçük Hasan. Został zbudowany w XVII wieku, po zajęciu Chanii przez Turków osmańskich i uważa się go za pierwszy meczet wzniesiony na Krecie. Nazwa świątyni wiąże się z janczarami, czyli elitarną piechotą Imperium Osmańskiego. Na terenie portu przetrwały także arsenały — kamienne hale, które niegdyś były suchymi dokami. Naprawiano w nich i budowano statki. Każda z hal ma ok. 50 metrów długości i mieściła największe weneckie galery.

Fot. Mirosław Mikulski

Kolejnym ważnym miejscem w porcie jest twierdza Firka. Zbudowana w XVI wieku była częścią systemu obronnego i chroniła miasto przed atakami wroga. Podczas zwiedzania uważni turyści z pewnością wrócą uwagę na niezwykłe rozwiązanie zastosowane przez Wenecjan – zbiornik na wodę, do którego trafiała deszczówka, spływająca z pobliskich dachów.

Fot. Mirosław Mikulski

W twierdzy jest tu też punkt widokowy, z którego rozciąga się widok na port. Tu też działa jedno z największych greckich muzeów poświęconych morzu – Muzeum Morskie Krety. Łatwo je zauważyć, gdyż przed wejściem do budynku leży wielka, pomalowana na czarno kotwica.

W porcie jest jeszcze coś, o czym nie wspominają przewodniki. To Rosa Nera — znany, anarchistyczny squat znajdujący się w zabytkowym budynku położonym na niewielkim wzniesieniu. Warto tam zajrzeć, gdyż właśnie z tego miejsca rozciąga się jeden z najlepszych widoków na port. Rosa Nera to także centrum politycznych protestów. Budynek był wielokrotnie zajmowany przez anarchistów, którzy potem byli eksmitowany przez policję, co wywoływało zamieszki. Warto zobaczyć to miejsce. Jeżeli będziemy mieli szczęście to trafimy na jedną z licznych imprez, które są tam organizowane.  

Port to także jedno z centrów życia towarzyskiego. W starych kamienicach mieszczą się liczne tawerny, kawiarnie i małe sklepy. Nic więc dziwnego, że w sezonie zawsze pełno tu turystów.

Stare miasto w Chanii to labirynt wąskich uliczek, zabytkowych domów i niewielkich placyków. Widać tu wpływy weneckie, osmańskie i greckie. Trudno je zwiedzać według planu. Lepiej zdać się na intuicję, żeby zobaczyć coś niezwykłego. Zupełnie niespodziewanie można się natkać np. na drzewo cytrynowe pełne dojrzałych owoców, a herbata ze świeżą cytryną zerwaną prosto z gałęzi smakuje wyśmienicie.

Obok portu jest też kilka zabytkowych kościołów i świątyń. Najsłynniejszą z nich jest prawosławna katedra Trzech Męczenników, nazywana Trimartiri. To jeden z najważniejszych zabytków religijnych miasta. Warto też zwrócić uwagę na kościół św. Mikołaja na placu Splantzia. Rośnie przy nim stary platan, na którym w roku 1821 Turcy powiesili biskupa Kissamos, Melchizedeka Despotakisa. Był to akt represji wobec greckiego oporu w czasie wojny o niepodległość.  O tym tragicznym wydarzeniu przypomina umieszczona obok tablica pamiątkowa.

W mieście jest jeszcze jedno miejsce, które warto odwiedzić. Miłośnicy greckiej sztuki powinni zajrzeć do Muzeum Archeologicznym Chanii. Zostało ono założone w 1899 roku i przez wiele lat mieściło się klasztorze św. Franciszka. Nowy gmach położony ok. 2,5 km od portu otwarto w 2022 roku, a kolekcja została wzbogacona o setki eksponatów. Dziś prezentowanych jest tam ok. 3,5 tys. starożytnych artefaktów pochodzący m.in. z wykopalisk wokół Chanii. Wśród nich są monety, biżuteria, wazy, rzeźby i wiele popiersi, w tym oryginalne popiersie rzymskiego cesarza Hadriana znalezione w 1913 r.

Jak widać Chania nie jest typowym ośrodkiem turystycznym, który zamiera po sezonie. Dawny wenecki port, liczne zabytki, wąskie uliczki starego miasta i morze tworzą specyficzny klimat. To wszystko przyciąga nie tylko tych, którzy marzą o słonecznych kąpielach, ale też miłośników historii, kuchni oraz specyficznego kreteńskiego klimatu.

Tekst i zdjęcia: Mirosław Mikulski