Podsumowując lato 2026, trudno wskazać jednoznacznego zwycięzcę w starciu heatcation z coolcation. Polacy nadal chętnie wybierali słoneczne kierunki nad Morzem Śródziemnym, jednak to chłodniejsze destynacje rosły w siłę szybciej. To pokazuje, że wakacyjna mapa Polaków stopniowo się poszerza, a idealny letni wyjazd nie musi już oznaczać wyłącznie plaży i wysokich temperatur.

Z danych Kiwi.com wynika, że kierunki typu heatcation, czyli południowoeuropejskie i północnoafrykańskie kraje kojarzone z gorącym latem,  odpowiadały za 51% wszystkich letnich podróży Polaków. Na kierunki typu coolcation przypadało natomiast 36% podróży.

Choć heatcation nadal ma przewagę pod względem udziału w podróżach, coolcation zdecydowanie wygrywa pod względem dynamiki wzrostu. Z danych Kiwi.com wynika, że liczba polskich pasażerów podróżujących w chłodniejsze miejsca zwiększyła się o 77% rok do roku, podczas gdy w przypadku kierunków typu heatcation wzrost wyniósł 55%. Szczególnie mocno zyskiwały kierunki w Europie Północnej i Zachodniej: liczba polskich pasażerów podróżujących do Wielkiej Brytanii wzrosła o 76%, Holandii o 74%, a Norwegii o 63%. Dania odnotowała wzrost o 46%, a Szwecja o 30%.

– mówi Daniela Chovancová, rzeczniczka Kiwi.com.

Choć wakacyjna mapa Polaków wyraźnie się poszerza, klasyka nadal ma się świetnie. Jak wynika z danych Kiwi.com, Włochy pozostały najpopularniejszym zagranicznym kierunkiem tego lata, a tuż za nimi znalazły się Hiszpania i Grecja. Liczba polskich pasażerów podróżujących do Włoch wzrosła o 47% rok do roku, do Hiszpanii o 66%, a do Grecji o 48%.

Wśród najchętniej wybieranych miast znalazły się m.in. Mediolan, Rzym, Barcelona, Alicante, Malaga, Ateny, Bari, Katania i Palma de Mallorca. Niektóre z nich przyciągnęły w tym roku dużo więcej polskich podróżnych w porównaniu z ubiegłym sezonem. Jak podaje Kiwi.com,  Liczba pasażerów do Barcelony wzrosła aż o 121%, do Aten o 76%, a do Katanii o 75%.

Jednocześnie coraz większą popularnością cieszą się kierunki spoza tradycyjnej wakacyjnej czołówki. Czarnogóra odnotowała wzrost liczby polskich pasażerów o 169%, Węgry o 153%, a Albania o 136%. Prawdziwym hitem wzrostów okazała się natomiast Rumunia – liczba podróżujących tam Polaków zwiększyła się aż o 200% rok do roku.

Jedną z najbardziej widocznych zmian w sposobie podróżowania Polaków tego lata była długość wyjazdów. Jak pokazują dane Kiwi.com, średnia długość wakacyjnej podróży spadła w 2026 roku do 3,2 nocy, podczas gdy Polacy nadal stosunkowo późno rezerwowali swoje wyjazdy, średnie wyprzedzenie rezerwacji wyniosło 44 dni.

– dodaje Daniela Chovancová, rzeczniczka Kiwi.com.

Tegoroczne podsumowanie Kiwi.com pokazuje, że Polacy podróżowali więcej, ale średnio wydawali mniej. Liczba polskich pasażerów wzrosła o 64% rok do roku, a liczba rezerwacji aż o 77%. Jednocześnie średnia wartość sprzedaży brutto przypadająca na pasażera, obejmująca bilety lotnicze i usługi dodatkowe, spadła o 12%.

Najwięcej polskich podróżnych wyruszało w drogę z Warszawy. Lotnisko Chopina odpowiadało za 15% wszystkich pasażerów posiadających polskie obywatelstwo, a kolejne miejsca zajęły Kraków-Balice (13%) i Warszawa-Modlin (10%). Jak wskazuje Kiwi.com, to właśnie Modlin zanotował jednak najbardziej dynamiczny wzrost spośród czołowych polskich lotnisk, gdzie liczba pasażerów zwiększyła się o 185% rok do roku.

Dane Kiwi.com pokazują, że Polacy nie rezygnują ze słońca wraz z końcem lata. Włochy, Hiszpania, Grecja, Malta, Portugalia i Chorwacja pozostają wśród najpopularniejszych kierunków jesiennych podróży, co pokazuje, że wraz z końcem sierpnia nie kończy się również apetyt na ciepło i słońce.

Najszybciej rosnące kierunki wskazują na coraz bardziej otwarte podejście Polaków do jesiennych podróży. Albania, Czarnogóra, Gruzja, Islandia i Maroko odnotowują wzrosty sięgające kilkudziesięciu, a nawet ponad stu procent. Coraz więcej Polaków wybiera również kierunki bardziej egzotyczne, takie jak Japonia, Korea Południowa czy Singapur.

Źródło: Avesome PR girls
Zdjęcie: Getty Images