Z roku na rok maleje procentowy udział zagranicznych rezerwacji w hotelach 2- i 3-gwiazdkowych. Potwierdzają to dane Travelplanet.pl, a coroczny raport Polskiej Izby Turystyki “Zagraniczne wakacje Polaków”, pokazuje, że w ubiegłym roku niemal 80 proc. klientów wybrało obiekty cztero- i pięciogwiazdkowe. Wszystko wskazuje na to, że tegoroczne wakacje Polacy także spędzą w hotelach o wysokim standardzie.

– komentuje Mateusz Jarzębowicz, head of travel supply w Travelplanet.pl.

Choć mogłoby się wydawać, że hotelowe gwiazdki to międzynarodowy standard, w rzeczywistości nie istnieje jeden ogólnoświatowy system ich przyznawania. Kryteria zależą od przepisów konkretnego państwa lub regionalnych porozumień, przez co cztery gwiazdki w Grecji czy Turcji mogą oznaczać zupełnie coś innego niż ten sam status w Bułgarii czy np. Austrii. Aby jednak obiekt mógł dumnie reprezentować standard premium, musi przejść rygorystyczną weryfikację. W przypadku hoteli czterogwiazdkowych standardem są przestronne, klimatyzowane pokoje, minibar, sejf oraz rozbudowana strefa wellness i całodobowy kontakt z recepcją. Przejście do najwyższej, pięciogwiazdkowej ligi to już wejście w świat personalizacji: całodobowego room service’u, usług konsjerża, portiera oraz udogodnień na każdym kroku. I właśnie tego coraz częściej oczekują klienci.

Niezmienna wielka trójka zorganizowanej turystyki ponownie zdominowała letni sezon, przyciągając podróżnych planujących urlop z biurem podróży. Sukces Turcji, Egiptu i Grecji nie jest dziełem przypadku, lecz efektem świetnego dopasowania oferty do rynkowych oczekiwań. Klucz do ich niesłabnącej popularności tkwi w kombinacji trzech elementów: gwarancji słonecznej pogody, relatywnie krótkiego czasu lotu oraz bardzo dobrego stosunku jakości do ceny. Każdy z tych kierunków odpowiada na nieco inne potrzeby – od antycznego klimatu greckich wysp, przez orientalny czar egipskich kurortów, aż po nowoczesny i bezkompromisowy luksus Riwiery Tureckiej. Wspólnym mianownikiem pozostaje jednak wszechobecna i dopracowana do perfekcji formuła all inclusive, która uwalnia turystów od codziennych trosk organizacyjnych.

To właśnie te cechy sprawiają, że wspomniane destynacje są absolutnymi faworytami wśród rodzin z dziećmi, a dla singli i par są równie atrakcyjną opcją na wypoczynek. Zdecydowana większość klientów, bo aż ponad 80 procent wybiera wygodną formułę all inclusive.

– zaznacza Ewelina Karczewska-Stasik, ekspertka ds. rynku turystycznego w Travelplanet.pl. 

Tylko w czerwcu wzrost rezerwacji do Hiszpanii wyniósł rdr 50 proc. W całym okresie wakacyjnym już teraz, zarówno Hiszpania, jak i Włochy notują znaczne, dwucyfrowe wzrosty w porównaniu z ubiegłym rokiem. Choć Półwysep Iberyjski i Apeniński tradycyjnie uchodziły za kierunki bardziej „samodzielne”, kojarzone z rezerwowanymi na własną rękę lotami i noclegami, bieżący rok przynosi u części turystów zwrot w stronę touroperatorów. 

– komentuje Mateusz Jarzębowicz, head of travel supply w Travelplanet.pl. 

Styl życia to główny magnes przyciągający do Hiszpanii i Włoch turystów spragnionych autentycznych doświadczeń. Oba kraje wyróżniają się filozofią celebrowania codzienności, gdzie pośpiech ustępuje miejsca niespiesznym posiłkom i lokalnym tradycjom. 

Niezależnie od tego, czy stawiamy na sprawdzone kurorty w Turcji, czy spacery ulicami Rzymu i Barcelony, cel podróżnych w 2026 roku pozostaje jeden: komfort bez organizacyjnego ryzyka. Rezygnacja z niższych kategorii hotelowych na rzecz wyższego standardu oraz wybór ofert od touroperatorów to dojrzała kalkulacja. Nauczyliśmy się, że na urlopie najcenniejszą walutą jest po prostu święty spokój.

Źródło: Travelplanet.pl
Zdjęcie: Mirosław Mikulski