Pałac w Knossos to jeden z najważniejszych zabytków na Krecie. Zagląda tu wielu turystów, którzy odwiedzają tę wyspę. Według mitologii greckiej Pałac został stworzony w starożytności przez słynnego architekta Dedala. Podobno był tak skomplikowany, jak labirynt i nikt, kto do niego wszedł, nie był w stanie znaleźć drogi do wyjścia.
Mit o Dedalu i Ikarze znają chyba wszyscy. To opowieść o genialnym starożytnym wynalazcy Dedalu i jego synu Ikarze uwięzionych na Krecie przez króla Minosa. Władca wyspy z obawy przed ujawnieniem przez Dedala tajemnic państwowych zabronił mu opuszczania wyspy. Aby uciec, Dedal skonstruował skrzydła z piór i wosku. Mimo ostrzeżeń ojca Ikar wzbił się zbyt wysoko, a słońce stopiło wosk, co spowodował jego upadek do morza i śmierć.
Wcześniej, według legendy, król Minos zlecił Dedalowi budowę labiryntu pod pałacem, aby uwięzić w nim Minotaura, stworzenia o ciele człowieka i głowie byka. Był on tak skomplikowany, że nikt nie mógł z niego uciec. Minotaura zabił w końcu król Tezeusz z Aten. Dokonał tego z pomocą córki Minosa, Ariadny, która dała mu kłębek nici do poruszania się po labiryncie. Dzięki niemu odnalazł drogę do wyjścia.
Tyle o historii pałacu mówią starożytne greckie legendy, a turyści mogą obecnie podążać ich śladami.
Śladem historii
Pałac w Knossos ma bogatą historię, a jego początki sięgają lat 1900 p.n.e. – 1700 p.n.e. Potem był wielokrotnie przebudowany i rozbudowywany, a swoje apogeum osiągnął w okresie minojskim (ok. 1600–1400 p.n.e.). Jego rozmach oraz rozwiązania techniczne były niezwykłe jak na ówczesne czasy. Jedną z takich innowacji był np. system wentylacyjny, czyli tzw. „korytarze z żebrami”, które zapewniały przepływ powietrza i utrzymanie odpowiedniej temperatury wewnątrz. Wszystko ma jednak swój koniec. Trzęsienia ziemi, a także najazdy i upadek kultury minojskiej spowodowały, że Knossos utraciło swoją pozycję na Krecie.
To, co obecnie widzimy w Knossos to zasługa Arthura Evansa, angielskiego archeologa, który w latach 1899 – 1905 prowadził tu prace wykopaliskowe i odsłonił ruiny pałacu o powierzchni ponad 17 tys. m². Evans zrekonstruował jego część, aby dać odwiedzającym wyobrażenie o tym, jak mógł on wyglądać tysiące lat temu. Brytyjski archeolog odbudował wyższe kondygnacje, zrekonstruował freski i wprowadził nieznany w starożytności żelbeton, aby utrwalić mury i zrekonstruować charakterystyczne kolumny, które wcześniej były wykonane z drewna. Była to jednak tylko jego autorska wizja, która do dziś wzbudza liczne kontrowersje. Turystom to jednak nie przeszkadza.
Co zobaczymy w Knossos?
Sam Pałac jest ogromny i trudno dokładnie określić liczbę pokoi wewnątrz. Szacuje się, że jest ich ok. 1,3 tys. W centrum budowli znajduje się dziedziniec, a przy nim pomieszczenia reprezentacyjne i kultowe m.in. sala tronowa z najstarszym w Europie tronem z alabastru.
Inne charakterystyczne miejsce to Zachodnie Propyleje, które funkcjonowały niegdyś jako wejście do pałacu. Obecnie są tu pozostałości po monumentalnych schodach i duże bloki kolumn, które podtrzymywały dach. Kolejną konstrukcją, która przetrwała do dziś są Wielkie Schody, które niegdyś prowadziły do apartamentów królewskich i biura administracyjnego. Inne wejście do Pałacu to Południowe Propyleje. Brama ta składała się niegdyś z dużych, żłobkowanych kolumn i szerokich schodów, z których dziś pozostały tylko fragmenty. Każdy, kto odwiedza Knossos zwraca też uwagę na freski, które są jednym z najbardziej widocznych elementów. Przedstawiają one sceny z życia codziennego oraz motywy przyrodnicze.
Z wizytą w Heraklionie
Ruiny pałacu w Knossos leżą zaledwie kilka kilometrów od Heraklionu, stolicy Krety. Warto wiedzieć, że to właśnie tu urodził się Nikos Kazantzakis, autor słynnej powieści „Grek Zorba”, a jego grób znajduje się w murach starego miasta. Najbardziej znanym zabytkiem Heraklionu jest zbudowana przez Wenecjan w XVI wieku twierdza. Ma ona niemal 3600 m² powierzchni, a grubość murów w niektórych miejscach sięga prawie dziewięciu metrów. W jej wnętrzach znajdziemy m.in. wydobyte z morza w latach 70. ubiegłego wieku pozostałości greckiego statku handlowego, który prawdopodobnie między IX, a XI wiekiem n.e. przewoził ładunki z Krety. Na jego pokładzie oraz w miejscu, gdzie zatonął odkryto wiele rodyjskich i bizantyjskich amfor, które również można podziwiać na wystawie. Warto też wejść na dach twierdzy i z punktu widokowego spojrzeć na znajdujący się obok Port Wenecki oraz Heraklion.
Muzeum Archeologiczne w Heraklionie to kolejny obowiązkowy punkt programu dla miłośników historii. Zgromadzono w nim jedną z największych na świecie kolekcji artefaktów minojskich. Inny cenny zabytek to katedra św. Minasa, jedna z największych budowli sakralnych w Grecji. Jej wnętrze zachwyca przepychem, a majestatyczne freski przedstawiające Chrystusa Pantokratora robią na każdym wrażenie.
Sercem Heraklionu jest jednak tętniące życiem stare miasto. Pełno tu kawiarniami i restauracji, w których można odpocząć po całym dniu zwiedzania. Kreta słynie ze swojej kuchni, a w Heraklionie można spróbować wszystkiego, z czego znana jest wyspa. Warto więc spędzić wieczór w jednej z licznych restauracji, skosztować miejscowych przysmaków i posłuchać greckiej muzyki. Wspomnienia pozostaną jeszcze na długo w naszej pamięci.
Tekst i zdjęcia: Mirosław Mikulski
























