Nowością jest udział w raporcie polskich portów lotniczych, które za pośrednictwem Związku Regionalnych Portów Lotniczych i Polskich Portów Lotniczych udostępniły informacje o wylotach pasażerskich. Nie udało się jednak pozyskać informacji z wszystkich lotnisk. Nowością jest także udział eSky, dzięki któremu pojawiła się możliwość pokazania oferty dynamicznych pakietów oraz trendów, które mają wpływ na wybory zakupowe.

Tradycyjnie do raportu załączono informacje pozyskane od narodowych organizacji turystycznych prezentujące ruch turystyczny z Polski do każdej z tych destynacji. W tym roku po raz pierwszy zaproszono do udziału w raporcie Globalne Systemy Dystrybucji Amadeus, które podzieliły się danymi dotyczącymi rezerwacji podróży, dynamicznego pakietowania i trendów w wyszukiwaniach.

Na czele rankingu ulubionych kierunków ponownie Turcja, która już od kilku lat pozostaje niekwestionowanym liderem turystyki zorganizowanej. Na drugiej pozycji utrzymała się Grecja, choć w tym sezonie dogania ją Egipt, który zanotował znaczący wzrost, osiągając wynik 16,9%. Mocno trzyma się Tunezji (czwarta lokata), za nią Hiszpania i Bułgaria, które zamieniły się miejscami.

Warto zwrócić uwagę na dobry wynik Cypru (3,3%), co stanowi znaczący wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym (0,7%). Imponująca jest dynamika Egiptu – w zależności od danych sięga czasem 9%. Jak widać z danych – kosztem m.in. Bułgarii i Grecji. W pierwszej dziesiątce znalazły się także: Albania, Włochy i Chorwacja z udziałami na poziomie 1-2%, nawet jeśli nieznacznie spadł udział Albanii. W sumie skład pierwszej dziesiątki ulubionych kierunków Polaków właściwie się nie zmienił. Z kierunków spoza pierwszej dziesiątki najbardziej spektakularną dynamikę wzrostu ma Malta, Portugalia, Wyspy Zielonego Przylądka i Maroko. Spadki zanotowały natomiast m.in. Polska, Macedonia, Tanzania i Wyspy Kanaryjskie.

Riwiera Turecka w dalszym ciągu pozostaje ulubionym regionem wypoczynkowym Polaków w turystyce zorganizowanej, choć wynik 24,4% udziału jest niższy niż w zeszłym roku. Zyskały destynacje egipskie – Hurghada, Marsa Alam i Sharm el Sheikh (w zeszłym roku nie znalazł się w pierwszej dziesiątce), co potwierdza wysoki wzrost tego kraju w wyborach wyjazdowych Polaków. Wyspy greckie (Kreta, Rodos i Zakynthos) wciąż cieszą się popularnością i mają swoje miejsce w pierwszej dziesiątce), ale z wynikami porównywalnymi lub nieco niższymi niż w zeszłym roku. Nieodmiennie wśród ulubionych kierunków pozostaje Riwiera Egejska i bułgarski Słoneczny Brzeg.

Szczyt sezonu na wyjazdy turystyczne Polaków związany jest nieodmiennie z wakacjami szkolnymi i przypada na miesiące letnie. W tym roku lipiec i sierpień w sumie stanowiły 58,8% wyjazdów, co stanowi niewielki wzrost w porównaniu z rokiem 2024 (dane nie obejmują rezerwacji zakładanych w ostatnim tygodniu sierpnia i we wrześniu, liczba ta nie jest więc ostateczna). Wskaźniki dotyczące wypoczynku w czerwcu i wrześniu prawie nie uległy zmianie, ale tu także należy pamiętać o ograniczeniu ankiet (dane pozyskane do 21 sierpnia br.).

Prawie 36% klientów biur podróży rezerwowało swoje wyjazdy wakacyjne na trzy miesiące wcześniej (więcej o 2 p.p.). To dobry wynik first minute, ale kosztem rezerwacji z dwu- i miesięcznym wyprzedzeniem. Widoczny jest wzrost decyzji zakupowych podejmowanych na 10 dni przed wyjazdem (19,1%). Czy to oznacza powrót ofert last minute, na których brak wskazywano w ostatnich dwóch latach? To wciąż odległy wynik w porównaniu z 2019 rokiem, kiedy zakupy na 10 dni przed wyjazdem kształtowały się na poziomie 25%.

Jeśli chodzi o długość pobytu, to od razu rzuca się w oczy skok o 4 p.p. wyjazdów krótszych, mieszczących się w przedziale 1-6 dni. Polacy chętniej wybierają wyjazdy, które mogą elastycznie dopasować, ale jeżdżą też częściej. Rezygnują za to z wyjazdów dwutygodniowych – na co wskazuje spadek o ponad 2 p.p.

Samolot pozostaje dominującym środkiem podróży przy wyjazdach zorganizowanych – ten sposób dotarcia do miejsca wypoczynku wybiera 97,7% turystów (97,2% w roku ubiegłym). Wyjazdy autokarowe stanowią drobny wycinek – 0,5% w porównaniu z 0,58% w roku ubiegłym, spadł także udział dojazdu własnego z 2,13% na 1,8%. Należy jednak pamiętać, że coraz częściej turyści samodzielnie organizują wyjazdy do kierunków, które łatwo osiągnąć samochodem. W turystyce zorganizowanej nieodmiennie dominuje all inclusive (88,4% co stanowi niewielki spadek) i wysoki standard hotelu. Na hotele 4- i 5-gwiazdkowe w tym roku zdecydowało się ponad 77% klientów biur podróży.

Tegoroczne ceny – jak wynika z danych multiagentów – wzrosły, jednak nie jest to wzrost na tyle duży, by zaskoczyć. Tradycyjnie zależały od kierunku, ale biorąc pod uwagę pierwszą lokatę Turcji, która kojarzy się z wysokim standardem w przystępnej cenie, oraz świetnym wynikiem Egpitu – jest to uzasadnione.

Statystyczne wakacje kosztowały średnio 3345 zł na osobę (w zeszłym roku niecałe 3300 zł ), a więc zmiana jest symboliczna. Natomiast cena rezerwacji kształtowała się na poziomie 9143 zł, czyli o ok. 200 zł więcej niż w 2024 roku. Porównując ceny wyjazdów z ostatnich trzech lat (na osobę i za rezerwację, można zaobserwować stały wzrost, jednak nie taki, by bardzo uderzał po kieszeni klientów.

Jak widać droższe kierunki europejskie, takie jak Hiszpania czy Włochy, w turystyce zorganizowanej nie cieszą się taką popularnością jak świetnie spisujące się w tym roku Turcja, Egipt czy chociażby Cypr.

Źródło: Polska Izba Turystyki
Zdjęcie: Mira Włodarczyk