55% właścicieli obiektów noclegowych przyznaje, że na razie nie widać, by goście rezerwowali noclegi wcześniej niż zwykle, a kolejne 35% ocenia, że rezerwacje pojawiają się w podobnym rytmie, jak w poprzednich sezonach wynika z badania przeprowadzonego przez otoNoclegi.pl. O wcześniejszych rezerwacjach mówi łącznie niespełna co dziesiąty badany właściciel obiektu. Co ciekawe, obraz ten rozmija się z deklaracjami samych turystów – jeszcze dwa tygodnie temu 73% ankietowanych przyznawało, że w obecnej sytuacji geopolitycznej będzie częściej podróżować po Polsce.

– zauważa Kamil Ruciński, założyciel i właściciel serwisu otoNoclegi.pl.

Podobne wyczekiwanie można zaobserwować w odniesieniu do polityki cenowej obiektów. Ponad połowa gospodarzy (57%) pozostawiła ceny na poziomie z ubiegłego roku, licząc na przyciągnięcie gości, dla których koszty są najbardziej istotne. 17% podniosło stawki, a kolejne 12% planuje je podnieść. Zaledwie 8% zdecydowało się na obniżki. 

– komentuje ekspert z otoNoclegi.pl.

Źródłem tej ostrożnej postawy właścicieli obiektów noclegowych jest wiele czynników. Na czele listy obaw najczęściej wskazywanych w badaniu otoNoclegi.pl znalazł się spadek liczby rezerwacji (56%) oraz wzrost kosztów prowadzenia obiektu (52%). Co trzeci badany wskazuje także na ryzyko słabej pogody (34%) i niższych budżetów turystów (31%). Ten ogólny obraz niepokoju zmienia się jednak w zależności od regionu, co wyraźnie pokazują różnice w strukturyzacji obaw.

Wśród właścicieli obiektów z województwa pomorskiego najmocniej wybrzmiewa zaniepokojenie o pogodę wskazuje ją 68% respondentów – natomiast w zachodniej części wybrzeża najczęściej pojawia się obawa przed spadkiem liczby rezerwacji. Na Dolnym Śląsku aż 89% respondentów obawia się wzrostu kosztów prowadzenia obiektu. Presję z kilku stron dostrzegają gospodarze z Małopolski źródła niepewności rozkładają się pomiędzy mniejszą liczbę rezerwacji, większą konkurencję i rosnące koszty. Z kolei Podkarpackie wyróżnia się nieco spokojniejszym podejściem do nadchodzącego sezonu; relatywnie częściej niż w innych regionach właściciele wskazywali, że niczego szczególnie się nie obawiają. 

Drugim obszarem, w którym dobrze widać regionalne różnice, jest rola gości zagranicznych w strukturze popytu.

komentuje Kamil Ruciński.

W profilach odwiedzających widać też wyraźne zróżnicowanie geograficzne. Na północy dominują przede wszystkim turyści z Niemiec. Na południu częściej obecni są Czesi i Niemcy, natomiast w południowo-wschodniej części kraju wyraźniej zaznacza się obecność Ukraińców i Słowaków. To pokazuje, że struktura popytu zagranicznego pozostaje mocno związana z położeniem regionu i jego naturalnym zapleczem komunikacyjnym. 

Źródło i zdjęcie: Sarata PR