Dane podsumowujące pierwsze półrocze oraz sezon wakacyjny 2026 przedstawiono podczas konferencji Polskiej Organizacji Turystycznej, Głównego Urzędu Statystycznego i Polskiej Izby Turystyki. Pokazują one nie tylko skalę ruchu turystycznego, ale także najważniejsze zmiany na rynku: dynamiczny wzrost liczby gości zagranicznych, stabilny popyt krajowy oraz rosnące zainteresowanie Polską na nowych rynkach.

Pierwsze półrocze 2026 roku przyniosło polskiej turystyce bardzo dobre wyniki. Od stycznia do czerwca z bazy noclegowej w Polsce skorzystało 20,3 mln turystów, czyli o 7,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Udzielono im 47,2 mln noclegów, o 5,2 proc. więcej niż w pierwszej połowie 2025 roku.

To najwyższe wartości w porównywalnym szeregu danych Głównego Urzędu Statystycznego co najmniej od 2019 roku. Liczba noclegów była też o blisko jedną piątą wyższa niż w ostatnim sezonie przed pandemią.

Jeszcze ciekawiej polskie wyniki wyglądają na tle Europy. Według danych Eurostatu w całej Unii Europejskiej liczba noclegów w pierwszej połowie 2026 roku wzrosła o 1,7 proc. W Polsce wzrost wyniósł 5,2 proc., a więc był około trzykrotnie szybszy.

Pod względem liczby udzielonych noclegów Polska zajęła 8. miejsce w Unii Europejskiej, wyprzedzając m.in. Portugalię o blisko 8 mln noclegów.

powiedziała Magdalena Krucz, prezes Polskiej Organizacji Turystycznej.

Jednym z najmocniejszych sygnałów płynących z tegorocznych danych jest rosnące znaczenie turystyki przyjazdowej. W I półroczu 2026 roku z turystycznej bazy noclegowej objętej badaniem GUS skorzystało 4,2 mln turystów zagranicznych, o 10,5 proc. więcej niż rok wcześniej. W tym samym czasie liczba turystów krajowych korzystających z tej bazy wzrosła o 6,4 proc., do 16,1 mln. Oznacza to, że ruch przyjazdowy rośnie dziś szybciej niż i tak silny rynek krajowy. To ważny sygnał z punktu widzenia dalszego rozwoju polskiej turystyki i budowania pozycji Polski jako atrakcyjnego kierunku podróży na rynkach zagranicznych.

Lipiec i sierpień potwierdziły dobrą kondycję rynku. W dwóch najważniejszych miesiącach sezonu z obiektów noclegowych skorzystało 10,1 mln turystów, o 2,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczba udzielonych noclegów wzrosła o 3,7 proc. i osiągnęła 29,4 mln.

Był to najlepszy lipiec i sierpień w porównywalnym szeregu danych GUS.

Za tym wynikiem kryje się jednak coś więcej niż sama liczba przyjazdów. W szczycie sezonu liczba turystów krajowych zwiększyła się o 1,6 proc., do 7,9 mln, podczas gdy liczba turystów zagranicznych wzrosła o 5,7 proc., do 2,2 mln.

Jeszcze szybciej, bo o 8,4 proc., zwiększyła się liczba noclegów udzielonych gościom zagranicznym. To może wskazywać, że zagraniczni turyści nie tylko częściej wybierają Polskę, ale także zostają tu dłużej.

A dłuższy pobyt ma znaczenie dla całej lokalnej gospodarki: hoteli i pensjonatów, gastronomii, transportu, kultury, rozrywki i atrakcji turystycznych.

Blisko dwie trzecie wszystkich turystów korzystających z bazy noclegowej w lipcu i sierpniu przebywało na terenie pięciu województw: mazowieckiego, małopolskiego, zachodniopomorskiego, pomorskiego i dolnośląskiego.

Szczególnie mocną pozycję ma Małopolska. Aż 23 proc. wszystkich turystów zagranicznych korzystających latem z bazy noclegowej w Polsce wybrało właśnie ten region. W Małopolsce goście z zagranicy stanowili około 35 proc. wszystkich turystów, a więc mniej więcej co trzeci klient bazy noclegowej przyjechał spoza Polski. Naturalnym magnesem pozostaje Kraków, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich kierunków city-breakowych, ale siła Małopolski nie kończy się na stolicy regionu. Góry, uzdrowiska, dziedzictwo kulturowe i oferta aktywnego wypoczynku sprawiają, że region może być atrakcyjny zarówno dla osób przyjeżdżających na krótki weekend, jak i na dłuższy pobyt.

Równie silną pozycję wśród gości zagranicznych ma Mazowsze, na które przypadło 24 proc. ruchu, natomiast województwo zachodniopomorskie odpowiadało za 12 proc.

Turystyka krajowa jest rozłożona bardziej równomiernie. Wśród Polaków bardzo popularny pozostaje pas nadmorski, z województwami zachodniopomorskim i pomorskim na czele. Wysokie miejsca zajmują również Małopolska i Mazowsze.

To zróżnicowanie pokazuje jednocześnie potencjał na kolejne lata. Wiele regionów, które już dziś są dobrze rozpoznawalne wśród turystów krajowych, nadal ma przestrzeń do wzrostu na rynkach zagranicznych.

Rosnący ruch turystyczny przekłada się na pieniądze pozostawiane w polskiej gospodarce. Według wstępnych szacunków GUS w okresie od stycznia do sierpnia 2026 roku łączne wydatki turystów w Polsce wyniosły około 96 mld zł, o 8,9 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Na tę kwotę składało się około 51 mld zł wydatków Polaków związanych z podróżami krajowymi oraz około 45 mld zł wydatków cudzoziemców w Polsce.

Silną pozycję krajowej turystyki potwierdzają również wyniki badania zrealizowanego na zlecenie Polskiej Organizacji Turystycznej.

72 proc. dorosłych Polaków wyjechało na główny wyjazd wakacyjny lub deklarowało taki wyjazd przed końcem września. W tej grupie 65 proc. wybrało wypoczynek w Polsce, natomiast 33 proc. zdecydowało się na podróż zagraniczną.

Najpopularniejszym krajowym kierunkiem pozostaje morze, wskazywane przez 34 proc. wyjeżdżających. Kolejne miejsca zajmują góry z wynikiem 18 proc. oraz jeziora, które wybrało 13 proc.

W ujęciu regionalnym prowadzi Pomorze z wynikiem 26 proc., przed Małopolską, 13 proc., i Zachodniopomorskiem, 12 proc.

Typowy krajowy wyjazd wakacyjny trwał od czterech do sześciu noclegów, a jego koszt mieścił się najczęściej w przedziale od 1 do 3 tys. zł.

Ciekawy obraz przynoszą odpowiedzi dotyczące pogody i klimatu. Aż 70 proc. badanych zadeklarowało, że czynniki pogodowe i klimatyczne nie wpłynęły na ich wakacyjne plany.

Wśród osób, które taki wpływ odczuły, najczęściej wymieniano deszcz i niską temperaturę, 15 proc. wskazań, oraz upały, 9 proc.

Co istotne, pogoda nie działała wyłącznie na korzyść wyjazdów zagranicznych. Część respondentów z jej powodu zamieniła Polskę na inny kraj, ale inni podjęli dokładnie odwrotną decyzję i zdecydowali się na wypoczynek w kraju.

Wśród osób, które tego lata w ogóle nie wyjechały, najczęściej wskazywaną barierą były finanse, wymieniane przez 45 proc. badanych. To ważny sygnał pokazujący, że mimo dobrych wyników całego rynku możliwości wyjazdowe gospodarstw domowych pozostają zróżnicowane.

Uzupełnieniem oficjalnych statystyk są dane zaprezentowane podczas konferencji przez Polską Izbę Turystyki dotyczące wyszukiwań noclegów w Polsce pomiędzy 1 czerwca a 31 sierpnia 2026 roku.

Najczęściej noclegów w naszym kraju szukali użytkownicy z Niemiec, Czech, Ukrainy, Litwy i Wielkiej Brytanii.

Szczególnie interesująca jest jednak dynamika na rynkach, które do tej pory nie należały do najbardziej oczywistych źródeł ruchu przyjazdowego do Polski. Wyszukiwania z Hiszpanii wzrosły o 52,9 proc., z Włoch o 37,3 proc., a ze Słowacji o 33,5 proc.

Rosło również zainteresowanie mniej oczywistymi regionami Polski. Największą dynamikę odnotowały Podlasie, ze wzrostem wyszukiwań o 37,2 proc. oraz Śląsk, o 34,4 proc.

Dane za 2026 rok pokazują polską turystykę w momencie wyraźnego wzrostu. Rynek krajowy pozostaje mocnym fundamentem, jednocześnie coraz szybciej rośnie liczba zagranicznych gości i udzielanych im noclegów.

Rosnący ruch przyjazdowy, mocna pozycja takich kierunków jak Kraków i Małopolska oraz coraz większe zainteresowanie mniej oczywistymi regionami pokazują, że Polska ma przestrzeń do dalszego budowania swojej pozycji na europejskiej mapie turystycznej.

Źródło i zdjęcia: Polska Organizacja Turystyczna