Polacy kojarzą Słowację głównie z nartami. Tymczasem warto pojechać tam nie tylko zimą – na gości czeka mnóstwo atrakcji, często zupełnie niespodziewanych. Niedawno odwiedziliśmy region Tatry Bielskie – Spisz – Pieniny.
Tatry Bielskie – Spisz – Pieniny to region, który leży w północnej Słowacji, na północ od Popradu i Lewoczy, aż po granicę z Polską wzdłuż Dunajca. Dobrym pretekstem do wizyty tutaj były zawody sportowe. Pod koniec października do ośrodka Black Stork Golf Resort w Wielkiej Łomnicy zjechali bowiem miłośnicy nordic walkingu. W sercu tatrzańskiej przyrody odbyły się pierwsze zawody Black Stork Nordic Walking, włączone do cyklu „Tatry w ruchu”. Choć była to ich premierowa edycja, na starcie pojawiły się tłumy. Nie zabrakło wśród nich nawet siedemdziesięcio- i osiemdziesięciolatków. Rywalizowano na dystansie 5 i 10 km. Pogoda dopisała, a trasy wiodły przez malownicze tereny pola golfowego oraz po leśnych ścieżkach z widokiem na szczyty Tatr Wysokich. Wynik się nie liczył, ważna była dobra zabawa i na pewno nikt się nie nudził.
Ośrodek Black Stork Golf Resort, w którym odbywały się zawody, leży siedem kilometrów od stoków i szlaków turystycznych w Tatrzańskiej Łomnicy, zaledwie 14 km od lotniska w Popradzie i 40 km od granicy z Polską. Na skraju resortu znajduje się przystanek kolejowy. Łatwo więc tu dojechać.
Golfiści mają tu do dyspozycji 27-dołkowe pole, tereny treningowe i profesjonalnych trenerów. Swoje miejsce znajdą tu też amatorzy footgolfa – to stosunkowo nowa dyscyplina sportu, która szybko zdobywa popularność. Gra polega na kopaniu piłki nożnej w kierunku specjalnych dołków na polu golfowym. Podobnie jak w tradycyjnym golfie chodzi w niej o umieszczenie piłki w dołku przy jak najmniejszej liczbie uderzeń.
Centralnym punktem ośrodka jest czterogwiazdkowy Hotel International, otwarty 1 lipca 2005 roku. Oferuje on 28 pokoi dwuosobowych i dwa apartamenty, w tym nowy, flagowy apartament nr 105 z widokiem na pole golfowe. Miejsce urzeka panoramą Tatr, a goście mają nieograniczony dostęp do strefy wellness: m.in. basenu zewnętrznego, krytego basenu z przeciwprądem i hydromasażem, sauny oraz siłowni. W hotelu jest też dużo przestrzeni na konferencje, seminaria i spotkania firmowe. W planach jest dalsza rozbudowa obiektu. W przyszłości w ośrodku stanąć ma park wodny zasilany wodą z gorących źródeł geotermalnych.
Kieżmark – perła Spisza
Kieżmark (Kežmarok) to jedno z najpiękniejszych miast słowackiego Spisza. Osada założona w XIII wieku przez saskich kolonistów nosi nazwę pochodzącą z niemieckiego Käsemarkt – targ serowy. Wizytówką miasta jest późnogotycki zamek, wzniesiony w 1463 roku po najeździe husytów. Budowlę zaczęli Zapolyowie, potem wielokrotnie zmieniała właścicieli i była przebudowywana, aż trafiła w ręce Thökölych. Dopiero w 1702 roku miasto odkupiło ją od Emeryka Thökölyego, przywódcy powstania antyhabsburskiego.
To jedyny na Spiszu w pełni zachowany zamek miejski. Od strony miasta broni go potężna baszta i barbakan, wewnątrz zaskakuje renesansowa attyka i piękny dziedziniec. W środku zobaczymy wystawę poświęconą historii miasta, oryginalne meble, zbrojownię, a nawet zbroję husarską.
Jedną z ciekawszych wystaw jest ekspozycja poświęcona prof. Vojtechowi Alexandrowi (węg. Béla Alexander, 1857–1916) – jednemu z pionierów światowej radiologii. W 1897 roku sprowadził do Kieżmarku pierwszy na terenie dzisiejszej Słowacji aparat rentgenowski, a rok później wykonał nim pierwsze zdjęcie – prześwietlenie dłoni przyjaciela. Na wystawie można obejrzeć ten historyczny przyrząd. Przez dziesięciolecia uważano go za zaginiony, aż został przypadkowo odnaleziony na poddaszu jednego ze starych domów w pobliskiej Spiskiej Sobocie. Mimo upływu lat przetrwał w nienaruszonym stanie.
Na zamku odtworzono też wnętrze starej apteki. Meble, naczynia, wagi i moździerze pochodzą z autentycznej, XIX-wiecznej apteki, która pierwotnie działała w sąsiedniej Lubicy. Zobaczymy tu m.in. dawne laboratorium i salę sprzedaży.
Kieżmark to prawdziwy tygiel wiary. W mieście jest pięć świątyń należących do trzech wyznań: rzymskokatolickiego, ewangelickiego augsburskiego i greckokatolickiego. Najcenniejszy jest drewniany kościół artykularny św. Trójcy z 1717 roku – tzw. stary kościół ewangelicki, wpisany w 2008 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Niewiele osób wie, że na początku XVI wieku mieszkańcy Kieżmarku – zarówno Niemcy, jak i Słowacy – masowo przeszli na luteranizm. Przejęli wówczas główny kościół św. Krzyża, a miasto stało się centrum protestantyzmu na Spiszu.
Kościół ewangelicki jest jednym z pięciu zachowanych na Słowacji kościołów artykularnych, zbudowanych na mocy artykułów sejmu w Sopronie z 1681 r. Zgodnie z jego zapisami protestanci mogli stawiać świątynie zbudowane tylko z drewna, bez gwoździ i poza murami miast. Kieżmarski kościół to prawdziwe arcydzieło. Zachwyca barokowym malarstwem, rzeźbionym ołtarzem i organami.
Tuż obok niego stoi nowy kościół ewangelicki z lat 1873–1894. Zbudowany w stylu nowobizantyjskim, z czerwonej cegły, z czterema wieżyczkami i ogromną kopułą, wygląda jak synagoga lub meczet. W jego krypcie od 1909 roku spoczywa Emeryk Thököly, który w czasie odsieczy wiedeńskiej walczył po stronie tureckiej. Zmarł w Turcji, a jego ciało sprowadzono do rodzinnego miasta dopiero w XX wieku.
Niedaleko znajdziemy też Bazylikę św. Krzyża z XIII wieku – największą późnogotycką bazylikę na Spiszu. Kościół pomimo licznych remontów zachował gotycki kształt i wiele średniowiecznych detali architektonicznych oraz wyposażenie. W prezbiterium ustawiona jest chrzcielnica z 1472 roku, a w nawie północnej umieszczony jest ołtarz z lat 1470-1480. Zachował się również ołtarz główny z początku XVI wieku.
Całe śródmieście Kieżmarku jest małą architektoniczną perełką. Centralne miejsce zajmuje ratusz z 1461 roku, przebudowany w stylu klasycystycznym w 1779 roku, z charakterystyczną wieżyczką i balkonem. Otaczają go kolorowe kamienice mieszczańskie – gotyckie, renesansowe i barokowe. Kolejnym ciekawym miejscem jest Liceum Ewangelickie z lat 1774–1776, gdzie mieści się największa w Europie Środkowej biblioteka szkolna licząca 150 tysięcy tomów.
Kieżmark jest niewielki, ale naprawdę zaskakuje liczbą zabytków. W jednym miejscu spotykają się gotyk, renesans, prosty protestancki styl i orientalna fantazja XIX wieku. Jeśli będziemy w okolicy warto tu zajrzeć choć na kilka godzin.
Wodny relaks w parku termalnym
Po zwiedzaniu miasta można odpocząć Thermal Park Vrbov w pobliskim Vrbovie. To zaledwie cztery kilometry od Kieżmarku i około 50 kilometrów od Zakopanego. Wbrew pozorom nie jest to aquapark, lecz stare, siarkowe kąpielisko geotermalne. Powstało w 1981 roku, a w 2009 przeszło gruntowną modernizację. Woda wapienno-magnezowo-siarczkowo-wodorowęglanowa pochodzi z dwóch odwiertów – 1742 metrów (56°C) i 2502 metrów (59°C) – i uchodzi za jedną z najbardziej leczniczych w Europie Środkowej. Pomaga przy schorzeniach stawów, skóry, układu nerwowego i krążenia.
Kąpielisko działa przez cały rok. Zimą otwartych jest pięć basenów, latem dziesięć. Temperatura wody waha się od 26–28°C do 36–37°C. Na terenie znajdują się także plac zabaw, salon masażu, bufet i restauracja Koliba.
Region pełen atrakcji
Tatry Bielskie, Spisz i Pieniny zaskakują różnorodnością. Znajdziemy tu surową przyrodę Tatr Bielskich z Jaskinią Bielską, gotycko-renesansowy Kieżmark z zamkiem i zabytkowymi kościołami, gorące wody w Vrbovie, pole golfowe Black Stork, a po stronie pienińskiej – przełom Dunajca, Czerwony Klasztor i Ścieżkę w Koronach Drzew Bachledka. Wszystko w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Nie o wszystkim udało się nam opowiedzieć, ale wszystko można zobaczyć samemu podczas krótkiego pobytu na Słowacji.
Tekst: Mirosław Mikulski
Zdjęcia: Mirosław Mikulski, Program TV Turystyczna Jazda/MediaNet-TV Production


































